wtorek, 20 listopada 2012
Zestawienie cen i ranking sklepów z UK
Zestawienie w formie html http://whiskyblogger.republika.pl/zpuk1112.html
Gdyby porównać oba zestawienia, okaże się, że absolutnie nie musimy zazdrościć obywatelom UK, w Polsce można kupić tanio większość z naszych testowych whisky, jedynie czasem ogranicza nas mały wybór, chociaż oba zestawienia miały na celu sprawdzenie tylko podstawowych rozlewów kilku destylarni.
Tym niemniej, osobom zamieszkującym Wielką Brytanię i Irlandię, jak również Kanadę i Stany Zjednoczone, pozostają często jedynie sklepy z tego zestawienia (zapewne też kilka innych wliczając sklepy destylarni, w których często nie jest dużo taniej)
Z wyżej zamieszczonego (w linkach) zestawienia najlepszym sklepem wydaje się być Master of Malt. Jest to jeden ze starszych sklepów kontynuujący tradycję zwykłego(nie wirtualnego) sklepu otwartego w latach osiemdziesiątych zeszłego stulecia. Oprócz cen i zapełnionych "półek", osobiście podoba mi się opcja zakupu sampli z prawie każdej możliwej whisky, opcja bardzo dobra nie tylko dla początkujących.
Kolejne miejsce zajął w moim rankingu sklep w którym dość często robiłem zakupy, wybór też ogromny. Ceny bywają różne, od razu zaznaczam, że zdażyło mi się dostać od nich gratisa, ale nie dlatego znaleźli się na 2 miejscu. Sklep jest prowadzony profesjonalnie, a dla początkujących oferuje sporą ilość miniaturek, nie mylić z samplami.
Trzecie miejsce zajął fajny sklep znad jeziora Loch Fyne, a dokładnie Loch Fyne Whisky, skrót LFW, tu również zdażyło mi się robić zakupy, dobra obsługa, gratisów nie było, ale za to szybko wysyłali przesyłkę. Równiez i tu multum miniaturek, a polecam ten sklep ze względu na to, że w asortymencie znajdziecie różne szklane buteleczki, oczywiście do własnego rozlewania sampli - o tu - http://www.lfw.co.uk/acatalog/Sample_Bottles.html
Niestety butelki są dość ciężkie i chociaż nie są drogie, to na transport poza UK, możecie wydać mały majątek. Największy minus, brak możliwości zamówienia do Polski.
Ceny sprawdzałem w dniach 18-19 listopada 2012 roku, Promocyjne ceny były brane pod uwagę tylko wtedy, gdy cena widoczna w sklepie została obniżona.
Sklepy nie były specjalnie segregowane, ułożyłem je według swojego "widzimisię", jak również nie uzyskałem korzyści materialnych od żadnego ze sklepów.
Czas na cały ranking
Ranking wybranych sklepów z UK, w Kategorii podstawowych wersji whisky
1. Master of Malt http://www.masterofmalt.com/
2. The Whisky Exchange http://www.thewhiskyexchange.com/
3. Loch Fyne Whisky http://www.lfw.co.uk
4. Drink Finder drinkfinder.co.uk
The Whisky Shop Dufftown http://www.whiskyshopdufftown.co.uk/
6. Royal Mile Whiskies http://www.royalmilewhiskies.com/
7. The Green Welly Stop http://thegreenwellystop.co.uk
8. The Whisky Shop http://www.whiskyshop.com/
Jeszcze raz na temat zestawienia whisky
Pomyślałem, że może brakowało mi odwagi ostatnio, ale po dłuższym namyślę ogłaszam pełen ranking sklepów internetowych sprzedających whisky. Jak się okazuje pierwszy w Polsce, jeśli się mylę, proszę mnie poprawić.
Tak więc, jeszcze raz pierwsze, w pełni zasłużone miejsce objął sklep Single Malt Club, poniżej pełen ranking
Ranking Polskich sklepów internetowych, w kategorii podstawowych wersji Whisky.
1. Single Malt Club
2. Sklep Dom Whisky Jastrzębia Góra
Pinot Wine and Spirits
4. Singlemalt.pl
5. Sztuka Wina
6. Cavist Wines of The World Wina Świata
7. WinePort Twój sklep z winem
8. George Ballantine's Sklep
9. Scottish House
Pozdrawiam
poniedziałek, 19 listopada 2012
Zestawienie cen whisky w Polskich sklepach internetowych 11/2012
Przedstawiam zestawienie cen whisky.
Postanowiłem podzielić te zestawienie na sklepy internetowe polskie i z UK, no dobrze zaczynamy
Wybrałem kilka whisky, z każdego regionu Szkocji przynajmniej jedną, zatem brał udział taki zestaw single malt : Talisker 10 years old, Highland Park 12 years old, Arran 10 years old, Laphroaig 10 years old, Ardbeg ten, Bowmore 12 years old, Caol Ila 12 years old, Bunnahabhain 12 years old, Glenlivet 12 years old, Aberlour 10 years old, Tormore 12 years old, Springbank 10 years old, Glenmorangie 10 years old, Edradour 10 years old, Auchentoshan 12 years old. (dokładne wersje podane w zestawieniu)
Poza tym dwie mieszane słodowe : Big Peat i Johnnie Walker green label, oraz zwykłe blendy : Black Bottle, Teacher's, Johnnie Walker black label i oczywiście kukurydzianka Jack Daniel's.
Ceny oraz koszty dostaw spisałem w dniach 18-19 listopada 2012. Promocyjne ceny były brane pod uwagę tylko wtedy, gdy cena widoczna w sklepie została obniżona.
Sklepy nie były specjalnie segregowane, ułożyłem je według swojego "widzimisię", jak również nie uzyskałem korzyści materialnych od żadnego ze sklepów. (Chociaż liczę na korzyści materialne od internautów którym blog się podoba, wystarczy klikać czasem reklamy :-))
zestawienie w postaci tabeli polecam ściągnąć z poniższego linka w formacie xls
http://chomikuj.pl/andrewkojder/Dokumenty/zestawienie+cen+whisky+pl,2133805260.xls
lub ods
http://chomikuj.pl/andrewkojder/Dokumenty/zestawienie+cen+whisky+pl,2134908168.ods
zestawienie dostępne również w HTMLu tutaj - http://whiskyblogger.republika.pl/
Teraz może kilka słów i uwag o poszczególnych sklepach
Według mnie, najlepszym sklepem okazał się, oczywiście jest to moja prywatna opinia. Na tak dobrą ocenę zasłużyli sobie między innymi dzięki :
- stosunkowo najniższym cenom trunków
- ceny dostawy (choć nie była ona najniższa)
- brakowało zaledwie dwóch whisky typu single malt z mojej listy(wynik taki osiągnęły zaledwie 3 sklepy ).
Zatem najlepszy sklep w naszym zestawieniu to
Single Malt Club
Gratuluję złota, mail gratulacyjny już wysłany :-), mam nadzieję, że ktoś z firmy zostawi komentarz :-).
Z przykrością muszę przyznać że nigdy nie robiłem zakupów sklepie "Single Malt Club", adres sklepu to http://singlemaltclub.pl/
Jedyną poważniejszą "wadą" było brak blendów i amerykańskiej whiskey. No cóż, firma postawiła na słód i bardzo dobrze. Poza tym wszystko jest dobrze "poszufladkowane", opisy skromne i o to chodzi, wyszukiwarka może być, zresztą przy dobrze zorganizowanym podziale, niezbyt często będzie potrzebna.
Firma nie zdała testu na Bunnahabhain 12 letnią z zawartością alkoholu 46,3%, produkt ten wprowadzono w 2010 roku, i w przeciwieństwie do starej wersji nie jest filtrowany na zimno jak i nie zawiera karmelu. Tylko jeden sklep z naszej listy, miał ją na stanie.
Dalej nie robię rankingu, bo nie wiem czy brać pod uwagę cenę, czy też zaopatrzenie, które często bywa bardziej ważne, natomiast na półki krytycznym okiem rzucimy w kolejnym zestawieniu.
Dom Whisky Jastrzębia Góra, świetne miejsce w Jastrzębiej, bardzo polecam, można wybierać, przebierać, firma założona przez pana Piotra Bałtorczyka. Firma sprzedaje whisky również przez internet, czas ocenić tą stronę.
http://www.sklep-domwhisky.pl/
Od samego startu wszystko wygląda porządnie, dobry design, natomiast sam interfejs hmm bywa wkurzający, ale to szczegół, oceniamy coś innego, płynny bursztyn. Zaszufladkowany jest dobrze, wyszukiwarka działa powiedzmy poprawnie, chociaż mogłoby być lepiej (wpisujemy highland park, wyskakują inne bursztyny :-) ). Układ opisów bardzo dobre, treść też bardzo poprawna.
Jest to sklep z dużym wyborem, wpadł w pułapkę Bunnahabhain jak większość innych. Ceny, mogłyby być nieco mniejsze a koszt przesyłki zdecydowanie za duży, szczególnie gdy ktoś chce kupić jedną butelkę.
Identyczny wynik ( trzy minusy jeśli chodzi o cenę i brak dwóch whisky single malt)osiągnął sklep Pinot Wine & Spirits, adres sklepu http://www.pinot.pl/.
Strona wygląda dobrze, "szufladkologia" hmmm średnio, nie jest źle, mogłoby być troszeczkę lepiej gdyby po otwarciu whisky nie otwierało się wszystko. Wyszukiwanie - hmmm jedno z najlepszych ze wszystkich testowanych stron.
Opis whisky tu muszę zdecydowanie dać minusa i to z żalem, gdyż ktoś się starał robiąc opisy, ale, no właśnie ale, info o zawartości alkoholu dopiero w szczegółach, a objętość butelki to trzeba wyczarować z obrazka :-), albo się domyślić, według mnie te dwie informacje powinny być nieco bardziej istotne. Na wielki plus zasługuje to, że koszty przesyłki należą do jednych z najtańszych :-) Warto podkreślić, że sklep jako jedyny zdał zadowalająco test na Bunnahabhain.
Czas na Singlemalt.pl, no cóż interfejs ok, "szufladkologia" może być, aczkolwiek lepiej przedstawiłbym sposób wyświetlania whisky w poszczególnych podgrupach, trochę czuję się jakbym już coś wypił (troi się w oczach :-) ), opis poszczególnych whisky - idealnie, krótko i na temat po prostu wzorcowo. Koszt przesyłki standard. Ogólnie podoba mi się, cenowo jest ok, Bunnahabhain nie ma na w magazynie, ciekawe kiedy będzie. Trochę wpadek, ale już nie marudzę. Dodam, że wyszukiwarka działa idealnie :-)
Sztuka Wina - https://sztukawina.pl/
Eh, z przykrością stwierdzam, że aż 11 single maltów z naszej listy, nie sprzedają na tej stronie(prawie rekord). Wiem, że firma głównie sprzedaje wino i whisky od tak zwanych independent bottlers, ale z wyborem kiepsko. Bunnahabhain brak również.
Chaos w szufladkowaniu, ktoś niezbyt się zna i nie chce się znać, ma wyje****, co ogólnie, wbrew opiniom nie przeszkadza w zakupach. Mam nadzieję, że w kolejnym zestawieniu wyjdzie im lepiej. Design nieco antyczny (w złym tego słowa znaczeniu) Wyszukiwarka działa dobrze, wpisuję highland park i wyskakuje tylko highland park, to znaczy, że jest więcej niż norma. Koszty przesyłki norma
Cavist Wines of the World Wina Świata - http://cavist.pl/
Cenowo dałbym drugie miejsce, niestety braki w asortymencie, chociaż to aż tak nie boli w sklepie zajmującym się głównie sprzedażą wina. Inne rzeczy są gorsze :-)
Szufladkowanie, a głównie sortowanie, to jedna wielka masakra. Sortowanie alfabetyczne - laphroig przed ardbeg, pod tym lagavulin, w sortowaniu według destylarni, połowy destylarni nie ma(a ich produkty są). Szukając czegoś ręcznie można się wściec. Dobrze,hmm w tym wypadku to dobrze, że nie mają dużego wyboru. Całe szczęście jest opcja szukaj, która działa idealnie. Opisy krótkie, mogą być. Koszty przesyłki na Warszawę, super, reszta kraju nic szczególnego.
WINEPORT twój sklep z winem - http://wineport.pl/
Ostatnie miejsce pod względem zaopatrzenia i drugie miejsce pod względem kosztów dostawy, czyli - "a mogło być tak pięknie" :-). Ale po kolei.
Tu whisky jest zaledwie małym dodatkiem do win, brak jakiegokolwiek segregowania, ale jest opcja szukaj (jest bo jest, jakoś działa), od pierwszego kroku widać, że nie znają się na whisky i tego nie ukrywają ;-) (w menu wszystko jest pod jedną kategorią 'whiskey'), a szkoda, bo z takimi kosztami przesyłki mogliby łatwo zostać liderem rynku :-)(niestety troszkę wiedzy też by się przydało), z naszego asortymentu był tylko Ardbeg 10, zbyt dużo zakupów tu nie zrobisz. Cenowo wychodzi na zero, ale tu przecież i z blendami ciężko. Nie będę ganił, dam plusa, na zachętę do dalszych działań :-).
Przed nami 2 sklepy na których się zawiodłem najbardziej, jeden ma bycze ceny, ale drugi smuci bardziej pustkami na wirtualnych półkach, a jest to sklep który zawsze zajmował się szkocką, po prostu stanął w miejscu.
GEORGE BALLANTINE'S SKLEP - http://www.sklep-ballantines.plSztuka Wina - https://sztukawina.pl/
Eh, z przykrością stwierdzam, że aż 11 single maltów z naszej listy, nie sprzedają na tej stronie(prawie rekord). Wiem, że firma głównie sprzedaje wino i whisky od tak zwanych independent bottlers, ale z wyborem kiepsko. Bunnahabhain brak również.
Chaos w szufladkowaniu, ktoś niezbyt się zna i nie chce się znać, ma wyje****, co ogólnie, wbrew opiniom nie przeszkadza w zakupach. Mam nadzieję, że w kolejnym zestawieniu wyjdzie im lepiej. Design nieco antyczny (w złym tego słowa znaczeniu) Wyszukiwarka działa dobrze, wpisuję highland park i wyskakuje tylko highland park, to znaczy, że jest więcej niż norma. Koszty przesyłki norma
Cavist Wines of the World Wina Świata - http://cavist.pl/
Cenowo dałbym drugie miejsce, niestety braki w asortymencie, chociaż to aż tak nie boli w sklepie zajmującym się głównie sprzedażą wina. Inne rzeczy są gorsze :-)
Szufladkowanie, a głównie sortowanie, to jedna wielka masakra. Sortowanie alfabetyczne - laphroig przed ardbeg, pod tym lagavulin, w sortowaniu według destylarni, połowy destylarni nie ma(a ich produkty są). Szukając czegoś ręcznie można się wściec. Dobrze,hmm w tym wypadku to dobrze, że nie mają dużego wyboru. Całe szczęście jest opcja szukaj, która działa idealnie. Opisy krótkie, mogą być. Koszty przesyłki na Warszawę, super, reszta kraju nic szczególnego.
WINEPORT twój sklep z winem - http://wineport.pl/
Ostatnie miejsce pod względem zaopatrzenia i drugie miejsce pod względem kosztów dostawy, czyli - "a mogło być tak pięknie" :-). Ale po kolei.
Tu whisky jest zaledwie małym dodatkiem do win, brak jakiegokolwiek segregowania, ale jest opcja szukaj (jest bo jest, jakoś działa), od pierwszego kroku widać, że nie znają się na whisky i tego nie ukrywają ;-) (w menu wszystko jest pod jedną kategorią 'whiskey'), a szkoda, bo z takimi kosztami przesyłki mogliby łatwo zostać liderem rynku :-)(niestety troszkę wiedzy też by się przydało), z naszego asortymentu był tylko Ardbeg 10, zbyt dużo zakupów tu nie zrobisz. Cenowo wychodzi na zero, ale tu przecież i z blendami ciężko. Nie będę ganił, dam plusa, na zachętę do dalszych działań :-).
Przed nami 2 sklepy na których się zawiodłem najbardziej, jeden ma bycze ceny, ale drugi smuci bardziej pustkami na wirtualnych półkach, a jest to sklep który zawsze zajmował się szkocką, po prostu stanął w miejscu.
Tu najdrożej i najtańsza dostawa, suma summarum i tak pewnie przepłacisz, ale chociaż na przesyłce zaoszczędzisz. No to do dzieła
Szufladkowanie, jedna wielka pomyłka, 3 regiony + Flora i Fauna, ???? a whisky z pozostałych regionów leżą luzem, :-), aż się nasuwa zdanie - bo to Polska właśnie :-). Ale cóż się dziwię, sama nazwa sklepu nasuwa pytanie czy wiedzą coś o maltach. Opisy typu "mniej niż zero", to znaczy są, ale często nie ma nawet mocy whisky. Wyszukiwarka jest, bo jest i działa. Błagamy do poprawki ceny, to może coś z tego będzie.
SCOTTISH HOUSE - http://www.scottishhouse.pl
Pustki na półkach, brak aż 12 maltów z naszego zestawienia, dla takiego sklepu to niewybaczalne, cenowo również nic ciekawego. Jedziemy z tym koksem
"Szufladkologia" - praktycznie nie istnieje, wystarczy przyjrzeć się kategorii whisky single malt, w której jest tylko jedna podkategoria - "stare i rzadkie" - to chyba żarty (prędzej bym pomyślał, że chodzi o kolekcję zdjęć starych ale twardych i rzadkich kupek).
Oczekiwałem czegoś więcej od takiego sklepu. Wyszukiwarka działa znośnie, to znaczy jak wpiszę highland park, wynikiem będą same whisky z tej destylarni, a nie wszystkie z regionu Highland (a to dlatego, że opisy są tak ubogie, iż nie uwzględniają nawet regionu. Są nad wyraz skromne, lubię to, ale info o regionie by się przydało).
Ogólnie to, hmm bardzo mało przejrzyste "to" wszystko. Jest też taki "dzynks" z wyborem producentów, a tam już całkiem "dziada z babą" brakuje.
Podsumowując wszystko sprawia wrażenie, jakby rozwój sklepu stanął na początku tego tysiąclecia. Wtedy może mógłby być liderem rynku szkockich alkoholi w Polsce. Bardzo mały wybór (jak na sklep którego głównym towarem jest whisky) dopełnia tylko czary goryczy. Pobudka chłopaki, żal patrzeć na coś takiego.
piątek, 16 listopada 2012
Blog się zmienia, czy zmieniam się i ja?
Wszyscy stali czytelnicy (których z resztą przy okazji bardzo przepraszam za tak długą przerwę) zapewne zauważyli, że tematyka ostatnich wpisów nieco się zmieniła, nie ma chociażby opisów whisky/whiskey.
Zainteresowanym mówię, że przez jakiś czas nie będzie żadnych whisky review w moim wykonaniu. Powstanie jednak kilka serii, tak jak planowane od kilku dni porównanie cen wyrobów różnych destylarni (raczej podstawowe popularne malty) i może kilka możliwych mieszańców do tego. Porównanie będzie obejmowało polskie strony, jak i kilka z UK, wraz z przesyłką niestety, ale chyba każdy sobie zdaje sprawę, że opłacalne to może być jedynie przy większych zamówieniach.
Bardzo liczę na was, proszę, napiszcie w komentarzach (do tego postu) wasze ulubione whisky, a zamieszczę je w porównaniach
Czemu nie będzie nowych opisów whisky, no może po przeprowadzce do Kanady, najpierw nieco ichnych wyrobów opiszę. Nadal uwielbiam whisky słodową, aczkolwiek w związku z nadchodzącymi perturbacjami w życiu, nie zamierzam w najbliższym czasie żadnych zakupów czynić.
Pozdrawiam i czekam na komentarze :-)
Niusy z biedronki i wyborczej
Dziś między innymi o najtańszych alkoholach, sprzedawanych jako whisky, w zasadzie są to whisky low budget, takie bardzo low. Na pierwszy ogień widoczny wyżej produkt z biedronki za jedyne 29,90 zł.
Biedronka po winie podbija rynek whisky
Taki nagłówek ma artykuł z wyborczej, którym się tu posłużę. No cóż, niech podbijają, wracając do whisky tej oczywiście mieszanej (blended) cholera wie z czym, mało tego na etykiecie przeczytałem nawet aged, zapewne postała regulaminowe minimum 3 lata.
Kurcze, ale ciągle myślę co za zlewki tam są z whisky słodowej, według mnie, to może nawet procenta nie ma, tak coś tam siknęli, żeby było blended, a nie grain. Z drugiej strony jak ktoś kupuje taką to już mu chyba obojętnie. Wolałbym chyba flaszkę zwykłej wódki wypić, a jest jeszcze tańsza.
W każdym razie mamy też dla ciekawostki whisky review http://produktyzbiedronki.blogspot.ie/2010/11/golden-loch-whisky.html
Lidl nadal sprzedaje Western Gold Straight Old Kentucky Bourbon Whiskey, no cóż to już inna konkurencja bo amerykańska kukurydzianka (nazwa wskazuje że amerykańska), warto zauważyć, że jest też stara (old), ale ta ciecz w środku to zbyt stara nie jest, chyba, że kilka lat na magazynie postała.
Dalej z aktualności polecam filmik. Dziękuję państwu za uwagę.
czwartek, 15 listopada 2012
wtorek, 15 grudnia 2009
Laphroaig 10
Tym razem jeden z torfowych potworów z Islay. Dziesięcioletni Laphroaig (czyt. Lafrojg).
Destylarnia znajduje się na południu wyspy, nieopodal Lagavulin i Ardbeg.
Z ciekawostek, Laphroaig można było legalnie zakupić w aptekach, podczas prohibicji w Stanach Zjednoczonych. Nikt nie podejrzewał, że ktoś może pić "takie coś". Dlaczego? O tym nieco niżej.
Cena : niewygórowana, butelkę 0,7l. można kupić nawet za 22 funty, w Polsce od około 150 zł w sklepach internetowych. Ja osobiście kupiłem miniaturę tego trunku, w Polsce też można taką zakupić.
Zawartość alkoholu : 40%, ale za tą cenę nie można wymagać więcej. Nieco droższa jest wersja Quater Cask - 48% alkoholu i cask strength 55,7%, ale o nich przy innej okazji. Szczególnie o tej drugiej.
Barwa : jasna, słomkowa - jasne piwo. Wskazuje na dojrzewanie w beczkach po burbonie, zdecydowanie mało karmelu.
Zapach - torf, dym, jodyna, benzyna, morskie wodorosty, świeży asfalt - czyli to co tygrysy lubią najbardziej.
Smak : niezłe uderzenie torfu, który nieco przysłania inne smaki.
Finisz : morsko - medyczno - torfowy, zdecydowanie słony. Długi.
Tym razem użyłem nieco więcej wody niż zwykle, po 10 minutach ...
Zapach: dym, ale nie aż tak intensywny, morskie wodorosty, ogólnie morskie akcenty, gdzieś w tle zapach świeżych bandaży.
Smak: przewodzi bardzo wyraźna słodycz, do tego torf, coś medycznego.
Finisz: długi, mięta, dym, torf, lekko słonawy.
Podsumowanie: Dobra łycha, ale tylko dla lubiących te ekstremalnie torfowe, morskie whisky. Może ustępuje nieco dziesięcioletniej wersji Ardbeg, ale naprawdę jest warta spróbowania. Przy tym jest bardzo tania. Naprawdę polecam.
Destylarnia znajduje się na południu wyspy, nieopodal Lagavulin i Ardbeg.
Z ciekawostek, Laphroaig można było legalnie zakupić w aptekach, podczas prohibicji w Stanach Zjednoczonych. Nikt nie podejrzewał, że ktoś może pić "takie coś". Dlaczego? O tym nieco niżej.
Cena : niewygórowana, butelkę 0,7l. można kupić nawet za 22 funty, w Polsce od około 150 zł w sklepach internetowych. Ja osobiście kupiłem miniaturę tego trunku, w Polsce też można taką zakupić.
Zawartość alkoholu : 40%, ale za tą cenę nie można wymagać więcej. Nieco droższa jest wersja Quater Cask - 48% alkoholu i cask strength 55,7%, ale o nich przy innej okazji. Szczególnie o tej drugiej.
Barwa : jasna, słomkowa - jasne piwo. Wskazuje na dojrzewanie w beczkach po burbonie, zdecydowanie mało karmelu.
Zapach - torf, dym, jodyna, benzyna, morskie wodorosty, świeży asfalt - czyli to co tygrysy lubią najbardziej.
Smak : niezłe uderzenie torfu, który nieco przysłania inne smaki.
Finisz : morsko - medyczno - torfowy, zdecydowanie słony. Długi.
Tym razem użyłem nieco więcej wody niż zwykle, po 10 minutach ...
Zapach: dym, ale nie aż tak intensywny, morskie wodorosty, ogólnie morskie akcenty, gdzieś w tle zapach świeżych bandaży.
Smak: przewodzi bardzo wyraźna słodycz, do tego torf, coś medycznego.
Finisz: długi, mięta, dym, torf, lekko słonawy.
Podsumowanie: Dobra łycha, ale tylko dla lubiących te ekstremalnie torfowe, morskie whisky. Może ustępuje nieco dziesięcioletniej wersji Ardbeg, ale naprawdę jest warta spróbowania. Przy tym jest bardzo tania. Naprawdę polecam.
piątek, 11 grudnia 2009
Teachers
Tym razem, pierwsza whisky typu blended (mieszana) w naszym zestawie. Nie jest to zwykły blend, w jego skład wchodzi aż 45% whisky malt (słodowej), reszta to oczywiście whisky grain( zbożowa) która zwykle jest dodawana, aby otrzymać tanią whisky.
No dobrze, ale co to znaczy, że ta "łycha" ma aż 45% zawartości "dobrej łychy", większość blendów, ma około 20% a nawet mniej, stąd ta wyjątkowość Teacher's, a dodatkowo podkreślić trzeba, że jest to dosyć tani blend.
Nie będę tu omawiał historii tego trunku, to tylko zwykły blend, a że dobry to już inna historia
Cena : Butelka 0,7 litra kosztuje około 12 - 13 funtów w Wielkiej Brytanii. W Polsce to koszt około 70 zł.
Zawartość alkoholu : Od blendów raczej nie wymaga się wersji cask strength, ani niefiltrowanych na zimno, wersji. To zwykłe 40% i tyle wystarczy.
Barwa : Bardzo jasna, nieco słomiana, albo bardzoooo jasny bursztyn. Oznacza to, że nie ma dużej zawartości E150, czyli karmelu. Zresztą nawet gdyby było go więcej, to nikomu by nie przeszkadzało.
Zapach : Jak na blend, bardzo delikatny, aczkolwiek trzeba chwilkę odczekać żeby dokonać głębszej analizy. Alkoholowy zapach whisky zbożowej daje znać o sobie, aczkolwiek jest zdecydowanie lepiej niż w przypadkach innych tanich whisky mieszanych.
Jabłka, lekki zapach torfu(to co tygrysy lubią najbardziej), owocowe klimaty, ogólnie dość łagodny aromat, jeśli "łycha" chwilę odstała.
Smak: Całkiem niezły nieco owocowy, najlepszy jednak w tym jest finisz, całkiem długi i niespodziewanie intensywnie torfowy. Polecam
No dobrze, ale co to znaczy, że ta "łycha" ma aż 45% zawartości "dobrej łychy", większość blendów, ma około 20% a nawet mniej, stąd ta wyjątkowość Teacher's, a dodatkowo podkreślić trzeba, że jest to dosyć tani blend.
Nie będę tu omawiał historii tego trunku, to tylko zwykły blend, a że dobry to już inna historia
Cena : Butelka 0,7 litra kosztuje około 12 - 13 funtów w Wielkiej Brytanii. W Polsce to koszt około 70 zł.
Zawartość alkoholu : Od blendów raczej nie wymaga się wersji cask strength, ani niefiltrowanych na zimno, wersji. To zwykłe 40% i tyle wystarczy.
Barwa : Bardzo jasna, nieco słomiana, albo bardzoooo jasny bursztyn. Oznacza to, że nie ma dużej zawartości E150, czyli karmelu. Zresztą nawet gdyby było go więcej, to nikomu by nie przeszkadzało.
Zapach : Jak na blend, bardzo delikatny, aczkolwiek trzeba chwilkę odczekać żeby dokonać głębszej analizy. Alkoholowy zapach whisky zbożowej daje znać o sobie, aczkolwiek jest zdecydowanie lepiej niż w przypadkach innych tanich whisky mieszanych.
Jabłka, lekki zapach torfu(to co tygrysy lubią najbardziej), owocowe klimaty, ogólnie dość łagodny aromat, jeśli "łycha" chwilę odstała.
Smak: Całkiem niezły nieco owocowy, najlepszy jednak w tym jest finisz, całkiem długi i niespodziewanie intensywnie torfowy. Polecam
niedziela, 6 grudnia 2009
Dalmore 15 y.o.
Tym razem, prezent od sklepu internetowego - Dalmore 15, ostatnio dostałem buteleczkę tej whisky o pojemności 40 ml. Mówią, że darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, ale ja się tym bynajmniej nie przejmuję.
Destylarnia Dalmore, leży w regionie Highland, na wschodnim wybrzeżu Szkocji. Nie zamierzam wam przedstawiać dumnej historii tej destylarni, a raczej rodu, który przez dłuższy czas był w jej posiadaniu. Zmierzam prosto do celu.
Cena : za butelkę 0,7l trzeba zapłacić minimum 40 funtów w internetowych sklepach w Wielkiej Brytanii, w Polsce jest mało dostępna, a cena w sklepach internetowych to około 280zł.
Zawartość alkoholu : niestety 40%, czyli whisky była filtrowana, naprawdę wstyd, za tak wygórowaną cenę.
Barwa : ciemny bursztyn, taki nieco dębowy kolor, efekt dojrzewania w sherry i sporego dodatku karmelu.
Zapach : bardzo agresywny owocowy, bardzo słodki, sherry, gruszka, rabarbar, jabłecznik, maliny, spróchniałe drewno, czekolada, tusz od długopisu.
Smak : niesolone orzechy ziemne, ciasto, czekolada, ogólnie bardzo agresywny wręcz alkoholowy.
Finisz : krótki określiłbym nijaki
Po dodaniu kilku kropli wody i po upłynięciu 10 minut.
Zapach : łagodny, sherry, długopis, podobne zapachy co wcześniej tylko mniej agresywne, rabarbar, imbir.
Smak : owoce, orzechy, czekolada, tym razem bardzo łagodny
Finisz : dłuższy, nieco metaliczny, odrobina pieprzu i orzechów
Podsumowanie : Zupełnie nie mój styl, to po pierwsze, po drugie dość droga jak na zwykłą filtrowaną whisky zabarwianą karmelem. Mojej żonie smakowało, ale jedynie po dodaniu wody.
Destylarnia Dalmore, leży w regionie Highland, na wschodnim wybrzeżu Szkocji. Nie zamierzam wam przedstawiać dumnej historii tej destylarni, a raczej rodu, który przez dłuższy czas był w jej posiadaniu. Zmierzam prosto do celu.
Cena : za butelkę 0,7l trzeba zapłacić minimum 40 funtów w internetowych sklepach w Wielkiej Brytanii, w Polsce jest mało dostępna, a cena w sklepach internetowych to około 280zł.
Zawartość alkoholu : niestety 40%, czyli whisky była filtrowana, naprawdę wstyd, za tak wygórowaną cenę.
Barwa : ciemny bursztyn, taki nieco dębowy kolor, efekt dojrzewania w sherry i sporego dodatku karmelu.
Zapach : bardzo agresywny owocowy, bardzo słodki, sherry, gruszka, rabarbar, jabłecznik, maliny, spróchniałe drewno, czekolada, tusz od długopisu.
Smak : niesolone orzechy ziemne, ciasto, czekolada, ogólnie bardzo agresywny wręcz alkoholowy.
Finisz : krótki określiłbym nijaki
Po dodaniu kilku kropli wody i po upłynięciu 10 minut.
Zapach : łagodny, sherry, długopis, podobne zapachy co wcześniej tylko mniej agresywne, rabarbar, imbir.
Smak : owoce, orzechy, czekolada, tym razem bardzo łagodny
Finisz : dłuższy, nieco metaliczny, odrobina pieprzu i orzechów
Podsumowanie : Zupełnie nie mój styl, to po pierwsze, po drugie dość droga jak na zwykłą filtrowaną whisky zabarwianą karmelem. Mojej żonie smakowało, ale jedynie po dodaniu wody.
piątek, 4 grudnia 2009
Lagavulin 16 YO(years old)
Niedawno dostałem na imieniny taką właśnie miniaturę szesnastoletniej Lagavulin. Pochodzi oczywiście z mojej ulubionej wyspy Islay (czyt. ajla), o której już pobieżnie pisałem. Lagavulin znajduje się na samym południu wyspy, pomiędzy destylarniami Laphroaig i Ardbeg.
Tak jak już wyżej napisałem jest to miniaturka 200 ml. Kosztowała w sklepie internetowym około 10 funtów. Natomiast za butelkę 0,7 l. trzeba już zapłacić około 38 funtów. Myślę, że dla początkujących jest to dobry sposób na spróbowanie whisky, nie wykosztowując się na "dużą" butelkę. Bo wiadomo nie każdemu może zasmakować produkt destylarni, którego jeszcze nie próbowaliśmy. W Polskich sklepach internetowych, ceny wahają się od 240 do 285 zł za butelkę 0,7 l.
Opis:
Zawartość alkoholu : 43%, myślę że za tą cenę to powinno być 46%. Niestety whisky była filtrowana, szkoda.
Barwa : miedziany bursztyn, nieco ciemny. Co wskazuje na dojrzewanie w beczkach po sherry, jak również i o tym, że nie żałowano dodatku E150, czyli karmelu.
Zapach : Na pierwsze miejsce wysuwają się akcenty torfowe i dymne, aczkolwiek dość delikatne jak na
Islay. Dalej sherry, smażona ryba, olej silnikowy i odrobina wanilii
Smak : delikatny pieprz , torf, dym
Finisz : długi, nieco oleisty
Po kilku kroplach wody i 10 minutach.
Zapach : spalone drewno nie ma sherry i wanilli czy też torfu.
Smak : torf, dym, wędzona ryba, ogólnie po dodaniu wody, najchętniej wylałbym zawartość kieliszka i napełnił na nowo, bez wody.
Podsumowanie:
Całkiem dobra whisky, niestety w moim przypadku woda popsuła wszystko. Za tą cenę, destylarnia mogła by się postarać bardziej i przynajmniej nie filtrować whisky. Nie zakupię butelki 0,7l. co wcześniej planowałem. Jeśli ktoś nadal chce spróbować 16 letnią Lagavulin, niech najpierw raczej zakupi miniaturkę.
Tak jak już wyżej napisałem jest to miniaturka 200 ml. Kosztowała w sklepie internetowym około 10 funtów. Natomiast za butelkę 0,7 l. trzeba już zapłacić około 38 funtów. Myślę, że dla początkujących jest to dobry sposób na spróbowanie whisky, nie wykosztowując się na "dużą" butelkę. Bo wiadomo nie każdemu może zasmakować produkt destylarni, którego jeszcze nie próbowaliśmy. W Polskich sklepach internetowych, ceny wahają się od 240 do 285 zł za butelkę 0,7 l.
Opis:
Zawartość alkoholu : 43%, myślę że za tą cenę to powinno być 46%. Niestety whisky była filtrowana, szkoda.
Barwa : miedziany bursztyn, nieco ciemny. Co wskazuje na dojrzewanie w beczkach po sherry, jak również i o tym, że nie żałowano dodatku E150, czyli karmelu.
Zapach : Na pierwsze miejsce wysuwają się akcenty torfowe i dymne, aczkolwiek dość delikatne jak na
Islay. Dalej sherry, smażona ryba, olej silnikowy i odrobina wanilii
Smak : delikatny pieprz , torf, dym
Finisz : długi, nieco oleisty
Po kilku kroplach wody i 10 minutach.
Zapach : spalone drewno nie ma sherry i wanilli czy też torfu.
Smak : torf, dym, wędzona ryba, ogólnie po dodaniu wody, najchętniej wylałbym zawartość kieliszka i napełnił na nowo, bez wody.
Podsumowanie:
Całkiem dobra whisky, niestety w moim przypadku woda popsuła wszystko. Za tą cenę, destylarnia mogła by się postarać bardziej i przynajmniej nie filtrować whisky. Nie zakupię butelki 0,7l. co wcześniej planowałem. Jeśli ktoś nadal chce spróbować 16 letnią Lagavulin, niech najpierw raczej zakupi miniaturkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





